Imigranci/ sąsiedzi / my

Internetowa Telewizja Edukacyjna

 

Cel: Wsparcie dydaktyczne nauczycieli, atrakcyjne w formie zapoznanie się z kwestiami związanymi z cudzoziemcami, różnorodnością kulturową, religijną, problemami związanymi z integracją więcej>>>

 

Poznajemy Polskę

Animowany komiks dla dzieci cudzoziemskich:

Poznajemy Polskę

Cudzoziemcy w Polsce - informacje medialne

Polecamy wybór tekstów, jakie ukazują się w polskich mediach, związane z działaniem ośrodków dla uchodźców i przebywających w nich cudzoziemcami jak i cudzoziemcami próbującymi ułożyć sobie na nowo życie w polskim społeczeństwie. Problemy, nadzieje, wyzwania, lektura do refleksji dla wszystkich zainteresowanych zagadnieniem wielokulturowości w Polsce. 

czytaj>>>>>

Patronat Medialny

Projekt Między nami sąsiadami - działania na rzecz integracji imigrantów jest objęty patornatem medialnym

 

Polska Agencja Prasowa

 

Donatorzy

Europejski Fundusz na rzecz Integracji Obywateli Państw Trzecich i budżet państwa

 

 

Odpowiedzialność za publikowane treści spoczywa wyłącznie na autorach tekstów. Komisja Europejska nie ponosi żadnej odpowiedzialności za sposób wykorzystania udostępnionych informacji

Strona główna Fundacji

Problemy związane z edukacją dzieci uchodźców

  1. Frekwencja – to problem zgłaszany przez wszystkie szkoły. Dzieci są zapisywane do szkoły, a następnie rzadko do niej chodzą. Zdarzają się oczywiście rodziny, którym zależy na edukacji dzieci, ale większość rodzin nie przywiązuje do tego większej wagi.
  2. Rejonizacja - dzieci uchodźców chodzą do jednej szkoły, która jest rejonem dla danego ośrodka. Zazwyczaj jest wtedy w szkole bardzo dużo dzieci (20-40). Jest to bardzo duża grupa uczniów, którzy wymagają pomocy w nauce, dodatkowych lekcji, pomocy materialnej (np. wycieczki, wyjścia do kina czy teatru). Szkoły, które mają obowiązek przyjmować uchodźców nie otrzymują żadnej dodatkowej pomocy. Klasy z dziećmi uchodźców nie są traktowane jako klasy integracyjne czy terapeutyczne. Przepisy dotyczące tworzenia klas integracyjnych nie są niestety elastyczne, choć stworzenie klasy o mniejszej liczbie uczniów z dodatkowym nauczycielem, biorąc pod uwagę poważne kłopoty jakie te dzieci mają wydaje się całkowicie uzasadnione. Dzieci przychodzą do szkoły nie znając języka polskiego. Szkoła nie dostaje dodatkowego etatu dla pośrednika kulturowego, który mówiłby po czeczeńsku (czy w innym języku używanym przez dzieci) i po polsku, więc nie ma osoby w całej szkole, która byłaby łącznikiem między nauczycielami, uczniami, a dziećmi, osoby, która potrafiłaby wytłumaczyć jaki dziecko ma problem. To powoduje, że dzieci czują się zagubione i nie zawsze wiedzą jakie są ich zadania, po co mają być w szkole, co mają w niej robić. Nie mogąc się porozumieć z nauczycielem nie mają możliwości powiedzieć, że coś je boli, źle się czują, nie mają jak zapytać czy mogą wyjść do toalety, gdzie jest gabinet lekarski, klasa itp. Nie mogą również poskarżyć się na złe traktowanie (jeśli takie ma miejsce) przez innych uczniów i ewentualne problemy są rozwiązywane z opóźnieniem.
  3. Znajomość języka polskiego. Szkoła może wystąpić o dodatkowe lekcje – nauczania języka polskiego dla dzieci cudzoziemskich. Ma prawo do dwóch lekcji w tygodniu. Lekcje takie odbywają się po planowych zajęciach, w których dzieci nie znające języka też muszą brać udział. Z nauką języka polskiego dzieci jest podobny problem jak z nauką dorosłych. Bardzo dużo dzieci odchodzi w ciągu roku, przychodzą nowe, które języka jeszcze wcale nie znają. Bardzo trudno jest ustalić sensowny program nauki języka. Poza tym lekcji tych jest zazwyczaj za mało, dzieci powinny uczyć się intensywnie, a na to gmina nie ma pieniędzy. Pomocą dla szkół są organizacje pozarządowe. Poza tym jeśli w danej szkole jest duża grupa dzieci czeczeńskich to rozmawiają między sobą i uczą się języka znacznie wolniej niż dzieci rozrzucone po szkołach. Również rodzice Czeczeni zazwyczaj nie znają języka polskiego, nauczyciele i dyrekcja stara się z nimi porozumiewać z pomocą nauczyciela od języka rosyjskiego, który również nie zawsze jest w szkole, szczególnie podstawowej, gdzie jest najwięcej uczniów.
  4. Nieznajomość kultury, religii, tradycji, obyczajów, odmiennych kodów kulturowych. Uczniowie nie znają kultury, religii i obyczajów muzułmańskich kolegów. Zdarzają się na tym tle konflikty i nieporozumienia. Zdarzało się również, szczególnie w pierwszych latach przyjmowania uchodźców, że również nauczyciele nie wiedzieli wystarczająco kultury przybyszów. Zdarzały się przypadki, że dziecko zemdlało w trakcie lekcji wychowania fizycznego, gdyż nikt nie wiedział, że jest w trakcie ramadanu, czyli postu i nie może nawet w upale się napić wody. W trakcie ramadanu, który trwa 30 dni muzułmanie nie mogą nic jeść ani pić od świtu do zmierzchu. W tym czasie dzieci powinny być zwolnione z lekcji wychowania fizycznego.
  5. Zakazy w islamie. Zakaz spożywania mięsa wieprzowego i wszelkich tłuszczy wieprzowych jest wśród muzułmanów rygorystycznie przestrzegany. Wymaga to zmiany organizacji stołówki szkolnej. Muszą być dania wolne od wszelkich dodatków wieprzowych.
  6. Różnice w wychowaniu. Wśród starszych uczniów występuje problem związany z wspólnymi dla chłopców i dziewcząt lekcjami wychowania fizycznego czy np. nauki pływania. Szkoły nie tylko o tym nie wiedzą, ale nawet jeśli zgłaszają ten problem to władze oświatowe uznają go za marginalny.
  7. Testy na koniec szkoły podstawowej i gimnazjum. Dzieci cudzoziemskie chodzące do szkoły muszą pisać testy na koniec szkoły podstawowej i gimnazjum. Język polski, nawet jeśli uda im się go w znacznym stopniu opanować, jest dla nich drugim językiem i nie piszą tych testów dobrze, co obniża poziom szkoły. Niski poziom szkoły powoduje, że nie posyła się do niej dobrych uczniów, więc poziom szkoły jeszcze bardziej spada.

 

Problemy związane z wielokulturowością nie są jeszcze w Polsce duże, nie mamy również tak dużej liczby uchodźców i imigrantów jak jest w krajach Europy Zachodniej. Możemy również oprzeć się na doświadczeniach innych krajów– zarówno tych pozytywnych jak i negatywnych. Ale właśnie dlatego, że te problemy nie są jeszcze duże powinniśmy jak najszybciej się nimi zająć i postarać się znaleźć ich sensowne i systemowe rozwiązanie. Jeśli tak nie zrobimy to wkrótce problemy urosną i dojdzie do konfliktów społecznych. Znacznie łatwiej, sensowniej i taniej jest prowadzić działania profilaktyczne i rozwiązywać problemy zanim będą bardzo trudne do rozwiązania.

 

Agata Marek